ChicoChica to Biżuteria z linii Swarowski. Znajdziesz tu Charms, Beads do bransoletki, których szukasz dla siebie, jak i na prezent

Twój koszyk

jest jeszcze pusty...

Wyszukiwarka

wyszukiwanie zaawansowane

INFOLINIA
668 404 216

                          


Newsletter

Nowości, promocje i aktualności
na Twój e-mail.
Zapisz się do newslettera.

Ankieta

Alergia na biżuterię.

Większość z nas bez problemów może nosić biżuterię  albo zegarki ze złota, srebra, palladu czy innych metali. Niektórzy muszą jednak z tego zrezygnować. Klipsy czy obrączka, a dokładniej metale, z których je zrobiono, zaczynają szkodzić. Dlaczego tak się dzieje?

Czy reakcji alergicznej na biżuterię można uniknąć?
Całkowicie nie. Możemy jednak jak w wypadku każdej alergii zaobserwować, jaki rodzaj biżuterii nas uczula oraz nie kupować wyrobów o niskich próbach, które zawierają najwięcej składników mogących prowadzić do podrażnienia skóry.

Mówi się, że kobieta nie wyjdzie z domu ubrana byle jak czy nie umalowana. A już bez biżuterii, chociażby pierścionka czy wisiorka nie pokaże się ludziom. Kobiety mają to do siebie, że lubią się stroić.  Nie wszystkie panie mogą jednak ją nosić. Są takie, które biżuteria uczula. Alergia na biżuterię zdarza się rzadko, ale to możliwe, że nie można nosić np. podróbek srebra.

Brzmi to dziwnie, ale tak jest, niektórzy mają alergię na różne metale, z jakich zrobiona jest biżuteria. Trzeba więc wziąć to pod uwagę przy wyborze kolczyków, pierścionka a nawet ślubnej obrączki.

Z wyjątkiem bardzo rzadkich sytuacji, biżuteria wywołuje tylko jedno schorzenie - wyprysk kontaktowy. Tak nazywamy zmiany skórne, powstające w miejscu przylegania do skóry jakiegoś przedmiotu. Zaczynają się one zazwyczaj od pojedynczych, rozsianych grudek wysiękowych - drobnych i swędzących. Po jakimś czasie, niekiedy bardzo szybko, powstają większe ogniska rumieniowe, rumieniowo-obrzękowe lub rumieniowo-pęcherzykowe. Wyprysk kontaktowy może się pojawić w wyniku mechanicznego lub chemicznego drażnienia skóry przez jakąś substancję albo z powodu uczulenia na nią. W przypadku zmian chorobowych wywołanych przez biżuterię, prawie zawsze mamy do czynienia z uczuleniem. Mówiąc najogólniej - odpowiedzialny jest tu mechanizm immunologiczny konkretnej osoby. Powoduje on, że substancje, dobrze znoszone przez innych, stają się alergenami - czymś, co uczula i wywołuje zmiany chorobowe.

SREBRO
Z badań wynika, że na biżuterię częściej uczulają się mieszkańcy krajów bardziej rozwiniętych ekonomicznie. Mogłoby się więc wydawać, że silnymi alergenami są kruszce szlachetne takie, jak srebro i złoto, na które ludzie zamożniejsi mogą sobie pozwolić. Srebro jako metal nie wpływa bezpośrednio na biologiczne funkcjonowanie organizmu człowieka. Związki srebra mają działanie bakteriobójcze, niektóre związki są toksyczne, a nawet rakotwórcze. Jednak nawet w tej dziedzinie zdania są podzielone. Srebro (stosowane na przykład w jubilerstwie) nie ma wpływu na zdrowie. Do lat czterdziestych naszego wieku uczulenie na srebro występowało częściej niż teraz. Wiązało się to z używaniem azotanu srebra do wyrobu srebrnych przedmiotów. W krajach rozwiniętych już dawno zarzucono tę metodę. Srebro przestało uczulać. Obecnie noszenie srebrnej biżuterii można zalecać nawet osobom nadwrażliwym, uczulonym na wiele substancji.

ZŁOTO
Złoto wprawdzie uczula, ale należy do alergenów słabych. Amerykanie, którzy przeprowadzili badania na więźniach (za ich zgodą) wykazali co prawda, że w pewnych, nietypowych warunkach, złoto może powodować częstą nadwrażliwość, ale w życiu codziennym jest to alergia występująca rzadko. Najwięcej danych zebrał Instytut Dermatologii w Londynie. Jednak i tam, w ciągu 9 lat, zaobserwowano zaledwie 16 przypadków! U piętnastu pacjentek (wśród chorych był tylko jeden mężczyzna), wyprysk kontaktowy pojawiał się najczęściej z powodu noszenia obrączek i pierścionków, dużo rzadziej - złotych kolczyków. Inne przedmioty, np. złote zegarki czy medaliony, alergizowały zupełnie wyjątkowo. Chorzy obserwowali, że niektórym z nich złote wyroby bardziej szkodzą w zimie niż w lecie. Wyprysk zazwyczaj ograniczał się do miejsca kontaktu z biżuterią, ale czasem rozprzestrzeniał się bardziej. Okres wylęgania choroby, czyli czas, jaki upływał od pierwszego założenia ozdób do wyprysku, wahał się od kilku miesięcy do kilkunastu lat. Pacjenci, uczuleni pierwotnie np. tylko na obrączki, z biegiem czasu zazwyczaj nie mogli nosić także innych złotych przedmiotów, w tym złotych koron protetycznych. Wśród mężczyzn uczulenie na złoto obserwowano głównie u złotników. W Moskwie opisano 37 takich przypadków. Na podstawie przytoczonych liczb można jednak stwierdzić, że złoty kruszec nie jest zbyt groźnym wrogiem, chociaż warto pamiętać, że wyroby ze złota, zwłaszcza niskokaratowego, zawierają także inne metale: miedź, cynk, srebro, pallad, kadm i nikiel. Nie stwierdzono jednak do tej pory przypadków uczulenia na miedź i cynk.

PALLAD
Pallad jest tańszy od platyny, więc coraz częściej wykorzystuje się go do produkcji biżuterii, protez dentystycznych i chirurgicznych. Rośnie też zużycie palladu w przemyśle. Już w 1955 roku w Stanach Zjednoczonych opisano przypadek wyprysku kontaktowego, spowodowanego noszeniem pierścionka z palladu. Ostatnio okazało się, że alergia na ten metal występuje znacznie częściej niż sądzono. Istotna jest obserwacja, że we wszystkich opisanych przypadkach pacjenci byli jednocześnie uczuleni na nikiel. Obydwa metale należą do platynowców i sąsiadują ze sobą w okresowym układzie pierwiastków Mendelejewa. Większość chorych nigdy o palladzie nie słyszała. Nie potrafili oni więc powiedzieć, czy zetknęli się wcześniej z tym metalem i w jakich okolicznościach. Łatwiej było zebrać dane wśród uczulonych chemików. U jednego z nich zmiany chorobowe nastąpiły po sześciu miesiącach kontaktu z palladem, u innego - po dwóch latach. Z moich własnych badań wynika, że pallad wywołuje alergię tylko u osób nadwrażliwych na nikiel.

GŁÓWNY WRÓG - NIKIEL
W większości rozwiniętych krajów świata, nikiel jest najczęściej występującym alergenem kontaktowym. Także w Polsce, w ostatnim czasie, wzrosła liczba chorych, uczulonych na ten metal. W badaniach, które prowadziłem w latach 1975-79, dodatnie próby z niklem miało 3,5% pacjentów z wypryskiem kontaktowym. W roku 1991 wskaźnik ten wzrósł do 7,63%. Rzecz ciekawa - zarówno w Polsce, jak i w innych krajach, na nikiel dużo częściej uczulają się kobiety.  Dla przykładu: wyniki naszych badań z 1991 r. wskazują, że uczulonych na nikiel było 11,2% kobiet i tylko 3% mężczyzn. W Finlandii obliczono, że co ósma kobieta ma lub miała kiedyś uczulenie na nikiel. Uczulenie na ten metal, ma jeszcze jedną osobliwość. U dzieci przed dwunastym rokiem życia prawie nigdy nie występuje alergia kontaktowa - nikiel jest tu wyjątkiem. Nasi, choć nieliczni, sześcioletni pacjenci z wypryskiem kontaktowym, byli uczuleni tylko na nikiel. Podam typowy przykład - dziesięcioletniej dziewczynce podarowano metalowe kolczyki. Po dwóch tygodniach na płatkach usznych pojawił się wyprysk. W rok później dziewczynka zaczęła nosić zegarek. Dotyk metalu wywołał zmiany chorobowe już po kilku dniach. Dziecko miało także wyprysk na brzuchu - spowodował go metalowy guzik obcisłych dżinsów, jest to bardzo częste u dorosłych. W Anglii opisano uczulenie na nikiel u siedmiomiesięcznego niemowlęcia, ale był to przypadek wyjątkowy. Przez kilka lat obserwowaliśmy 108 pacjentów z Polski, którzy w określonych odstępach czasu zgłaszali się na badania. Współpraca z ośrodkami z pięciu krajów z byłego obozu socjalistycznego pozwoliła nam zebrać dane na temat dalszych 176 chorych. W Polsce pierwotne uczulenie u osób dotąd zdrowych wywoływały: zegarki i ich zapięcia (40,4%), kolczyki i klipsy (27,9%), metalowe części biustonoszy (7,8%), pierścionki (5,82%), łańcuszki i naszyjniki (2,9%), inne przedmioty - rzadziej. U tych samych chorych, po pewnym czasie, zmiany chorobowe zaczęły wywoływać inne przedmioty. Pacjentka, która nie mogła nosić zegarka, musiała także zrezygnować z metalowych łańcuszków, pierścionków czy guzików. Pojedynczym chorym szkodziły również nożyczki, druty do robótek, naparstki, klucze, nawet łyżki i metalowe uchwyty w tramwajach. Wielu chorych uczulały wtórnie metalowe suwaki ubrań , które wcześniej nie powodowały zmian na skórze. Do wykonywania testów skórnych, powszechnie używa się 2,5-procentowego roztworu siarczanu niklu. Niektórzy chorzy reagują jednak na stężenia znacznie niższe. Ponad połowa moich pacjentów uczulonych na nikiel miała dodatnie próby już przy stężeniu 0,125%. Badacze niemieccy u 6.5% chorych wykryli alergię na ten metal nawet przy zastosowaniu 0,0l-procentowego stężenia siarczanu niklu. Nikiel może przenikać do organizmu przez przewód pokarmowy. Często zaostrza to zmiany skórne wywołane alergią na biżuterię. Nikiel dostaje się do wnętrza organizmu przede wszystkim przez picie wody z kranu. Osoby uczulone na ten metal muszą wystrzegać się "kranówki". Przy porannym myciu trzeba trochę odczekać i pozwolić spłynąć pierwszym partiom wody. Obecność niklu w wodzie nie musi być spowodowana korozją rur wodociągowych, może też wynikać z innych przyczyn (np. zanieczyszczenia przemysłowe).
Nikiel przenika też do potraw gotowanych w metalowych garnkach, zwłaszcza wtedy, gdy przyrządzana potrawa ma odczyn kwaśny, co jest charakterystyczne dla zup jarzynowych.
Trzecim źródłem przenikania niklu do przewodu pokarmowego jest spożywanie niektórych gatunków margaryny, do których, w charakterze katalizatora, dodawany jest mrówczan niklu. Producenci powinni to zaznaczać na opakowaniu, jednak często tego nie robią. Przy silnym uczuleniu na nikiel, bezpieczniej jest więc zrezygnować z margaryny. W różnych wyrobach niklowi bardzo często towarzyszy inny metal - kobalt. Alergicy, uczuleni na metale, gorzej znoszą kontakt z przedmiotami, zawierającymi nikiel i kobalt. Sam kobalt praktycznie nie uczula, to znaczy - alergia na ten jeden metal występuje niesłychanie rzadko. Staje się on natomiast silnym alergenem dla osób uczulonych na nikiel lub chrom. Dlaczego tak się dzieje? Czego to wszystko dowodzi? Nie wiemy. Wciąż zbyt mało wiemy o uczuleniach na nikiel. Badania w tej dziedzinie są niewystarczające. Właśnie dlatego, w roku 1991 w Mediolanie, Europejski Komitet Standaryzacji powołał grupę dermatologów, która zbiera wszelkie dane na temat złego znoszenia różnych stężeń niklu. Ostatecznym celem jest opracowanie dopuszczalnych norm zawartości tego metalu w artykułach będących w sprzedaży.Wyprysk kontaktowy Jest przykrą i męczącą dolegliwością. Jeśli zauważymy u siebie niepokojące objawy, trzeba udać się do alergologa-dermatologa. Przez odpowiedni wywiad i testy ustali on przyczynę choroby. Sami także powinniśmy obserwować swój organizm. Czasem pomaga po prostu schowanie na dno szuflady ulubionego zegarka. W innych przypadkach trzeba zmienić pracę, by uniknąć kontaktu z uczulającymi metalami.

Ładowanie...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.Polityka cookies

Zamknij